Walidacja opcji

Walidacja opcji

Wstęp

Kiedy tworzysz opcje do swojego programu, warto dodatkowo je walidować. Pewnie, że nie wszystkie. Jednak daje to większe poczucie spokoju, zwłaszcza kiedy aplikacja chodzi na różnych środowiskach (chociażby produkcyjne i deweloperskie). Jeśli ktoś przez pomyłkę źle skonfiguruje system, to nie będzie on działał poprawnie. Co więcej, przez długi czas możesz się o tym nie dowiedzieć. Niepoprawne opcje mogą przez dłuższy czas nie dawać o sobie znaku. Walidacja ich od razu może rozwalić program. Od razu będzie wiadomo, że coś jest nie tak.

W tym artykule pokażę Ci jak możesz walidować swoje opcje zarówno za pomocą adnotacji, jak i fluent validation.

Jeśli nie wiesz jak konfigurować opcje w .NET, koniecznie przeczytaj ten artykuł: Konfiguracja i opcje programu w .NET.

Przykładowy projekt

Do tego artykułu przygotowałem przykładowy projekt, który możesz pobrać z GitHuba: https://github.com/AdamJachocki/OptionsValidation/tree/master

Podstawy walidacji

.NET umożliwia Ci walidację opcji na kilka różnych sposobów. Możesz sprawdzać typowymi adnotacjami (DataAnnotations) w klasie modelu opcji. Pisałem już o tym w artykule o walidacji.

Załóżmy więc, że mamy taki prosty model opcji:

public class SimpleOptions
{
    [EmailAddress]
    public string SenderEmail { get; set; }
    [Required]
    public string SmtpAddress { get; set; }
}

Jak widać, walidujemy tutaj za pomocą adnotacji. Pole SenderEmail musi być adresem e-mail, natomiast pole SmtpAddress jest wymagane.

Teraz, żeby uruchomić walidację, trzeba nieco inaczej skonfigurować te opcje niż w sposób domyślny opisany w tym artykule. Teraz zamiast metody Configure, użyjemy AddOptions, które zwraca obiekt klasy OptionBuilder, który z kolei umożliwia walidacje:

services.AddOptions<SimpleOptions>()
	.Bind(Configuration.GetSection("SimpleOptions"))
	.ValidateDataAnnotations();

Zauważ, że używając OptionBuildera, trzeba użyć metody Bind do powiązania tych opcji i na koniec ValidateDataAnnotations, co uruchomi walidację tych opcji, używając adnotacji. Tylko adnotacji. Pamiętaj o tym.

Teraz, jeśli jakieś opcje nie będą spełniały założeń, podczas ich wstrzykiwania pójdzie wyjątek. Np. spójrz na taki appsettings.json:

 {
   "SimpleOptions": {
    "SenderEmail": "admin@example.com"
  }
}

Jak widzisz, nie ma tutaj w ogóle pola SmtpAddress, które jest wymagane w naszym modelu. Teraz, jeśli chcielibyśmy takie opcje odczytać np.:

[Route("api/[controller]")]
[ApiController]
public class TestController : ControllerBase
{
    private readonly SimpleOptions _simpleOptions;
    public TestController(IOptions<SimpleOptions> simpleOptions)
    {
        _simpleOptions = simpleOptions.Value;
    }
}

to w linijce 8 dostaniemy wyjątek. Takich opcji nie można pobrać, bo nie spełniają warunków.

Problemem jest to, że program musi dojść do tego miejsca, żeby opcje zostały zwalidowane. Na szczęście w .NET6 można sprawdzić konkretne opcje już podczas uruchamiania aplikacji, co jest naprawdę mega użyteczne. Piszę o tym później.

Oczywiście sam możesz pisać własne atrybuty walidacyjne, o czym pisałem tutaj. Wystarczy napisać klasę dziedziczącą po ValidationAttribute.

To prosta walidacja. Nie można za jej pomocą zrobić bardziej wyrafinowanych sprawdzeń. A jeśli można to jest to uciążliwe. Dlatego dla takich scenariuszy przychodzi kolejna możliwość…

Własny walidator

Wystarczy stworzyć własny walidator – klasę, która implementuje interfejs IValidateOptions. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Twój model ten interfejs implementował, jednak z punktu widzenia czystości kodu, to nie jest dobre rozwiązanie. Pamiętaj o tym.

Stworzę zatem osobną klasę, która będzie walidować taki model:

public class ApiOptions
{
    public string ClientId { get; set; }
    public string ClientSecret { get; set; }
    public string ClientUri { get; set; }
}

Te przykładowe opcje pozwalają się łączyć z hipotetycznym API. Założenie jest takie, że albo podajemy ClientId i ClientSecret (który musi być odpowiedniej długości), albo podajemy ClientUri. Napiszmy teraz walidator do tego. Zacznijmy od pustego:

public class ApiOptionsValidator : IValidateOptions<ApiOptions>
{
    public ValidateOptionsResult Validate(string? name, ApiOptions options)
    {
        
    }
}

Jak widzisz, interfejs IValidateOptions posiada tylko jedną metodę do implementacji. W parametrze name dostaniesz nazwę tych opcji, jeśli używasz named options. Natomiast w parametrze options otrzymasz cały model odczytany z konfiguracji. I teraz możesz go sprawdzić np. w taki najprostszy sposób:

public class ApiOptionsValidator : IValidateOptions<ApiOptions>
{
    public ValidateOptionsResult Validate(string? name, ApiOptions options)
    {
        bool isIdAndSecret = IsIdAndSecret(options);
        bool isUri = IsUri(options);

        if (isIdAndSecret && isUri)
            return ValidateOptionsResult.Fail("Nie możesz jednocześnie podać ClientUri i sekretów");

        if (!isIdAndSecret && !isUri)
            return ValidateOptionsResult.Fail("Musisz podać jakieś dane do połączenia z API");

        if (isIdAndSecret && options.ClientSecret.Length < 5)
            return ValidateOptionsResult.Fail("Client secret jest za krótki");

        return ValidateOptionsResult.Success;
    }

    private bool IsIdAndSecret(ApiOptions options)
    {
        return !string.IsNullOrWhiteSpace(options.ClientId) && !string.IsNullOrWhiteSpace(options.ClientSecret);
    }

    private bool IsUri(ApiOptions options)
    {
        return !string.IsNullOrWhiteSpace(options.ClientUri);
    }
}

Po prostu wykonujemy kilka prostych sprawdzeń i albo zwracamy ValidateOptionsResult.Success, albo Fail. W przypadku, jeśli walidacja się nie powiedzie, zachowanie będzie identyczne jak przy walidacji adnotacjami. Program się wywali na próbie pobrania opcji.

Teraz tylko trzeba to zarejestrować w nieco inny sposób. Możemy posłużyć się zarówno OptionsBuilderem jak i konfiguracją, jednak trzeba dodatkowo zarejestrować takiego walidatora:

builder.Services.Configure<ApiOptions>(builder.Configuration.GetSection("ApiOptions"));
builder.Services.AddSingleton<IValidateOptions<ApiOptions>, ApiOptionsValidator>();

Nowość w .NET8

W .NET8 wprowadzono budowniczego ValidateOptionsResultBuilder, którym możesz sobie zbudować cały rezultat jeśli chcesz. Dzięki temu możesz zwrócić kilka błędów. Powyższy kod mógłby wyglądać tak:

public class ApiOptionsValidator : IValidateOptions<ApiOptions>
{
    public ValidateOptionsResult Validate(string? name, ApiOptions options)
    {
        bool isIdAndSecret = IsIdAndSecret(options);
        bool isUri = IsUri(options);

        ValidateOptionsResultBuilder builder = new();

        if (isIdAndSecret && isUri)
            builder.AddError("Nie możesz jednocześnie podać ClientUri i sekretów");

        if (!isIdAndSecret && !isUri)
            builder.AddError("Musisz podać jakieś dane do połączenia z API");

        if (isIdAndSecret && options.ClientSecret.Length < 5)
            builder.AddResult(ValidateOptionsResult.Fail("Client secret jest za krótki"));

        return builder.Build();
    }

    private bool IsIdAndSecret(ApiOptions options)
    {
        return !string.IsNullOrWhiteSpace(options.ClientId) && !string.IsNullOrWhiteSpace(options.ClientSecret);
    }

    private bool IsUri(ApiOptions options)
    {
        return !string.IsNullOrWhiteSpace(options.ClientUri);
    }
}

Zaznaczyłem znaczące linie. Jak widzisz, możesz do buildera dodawać zarówno errory jak i całe obiekty ValidateOptionsResult.

Dzięki temu możesz pokazać wszystkie problemy związane z opcjami, a nie tylko jeden.

Walidacja w OptionsBuilderze

Ten sposób walidacji zostawiam raczej jako ciekawostkę. W małych systemach pewnie się sprawdzi, natomiast w większych lepiej go unikać.

Można napisać kod walidacyjny podczas rejestrowania opcji:

builder.Services.AddOptions<ApiOptions>()
    .Bind(builder.Configuration.GetSection("ApiOptions"))
    .Validate(options =>
    {
        if (string.IsNullOrWhiteSpace(options.ClientUri)
            && string.IsNullOrWhiteSpace(options.ClientId)
            && string.IsNullOrWhiteSpace(options.ClientSecret))
            return false;

        return true;
    });

To tylko fragment wcześniejszej walidacji. Musiałbym napisać resztę przypadków, ale to nie ma sensu (bo to tylko przykład). Tutaj metoda Validate przyjmuje delegat – funkcję, która zwraca bool, a w parametrze ma model opcji.

Dlaczego to nie ma sensu? To chyba widać. W przypadku większej ilości opcji lub bardziej wyrafinowanych walidacji w kodzie po prostu zrobi się burdel i całość stanie się mało czytelna.

Tak jak mówiłem wcześniej – w małych, szybkich projektach to się może sprawdzić. Natomiast w większych raczej nie.

Walidacja przy starcie systemu

Domyślny mechanizm będzie walidował opcje dopiero w momencie próby ich pobrania: var myOptions = options.Value. Natomiast możesz sobie życzyć, żeby opcje były sprawdzane podczas uruchamiania programu. Plusem tego jest to, że od razu dowiesz się, że coś jest nie tak, bo apka wywali się podczas uruchamiania. Minus? Aplikacja będzie potrzebować nieco więcej czasu, żeby się uruchomić, ponieważ będzie sprawdzać opcje, które wskażesz. Myślę jednak, że warto to zrobić, bo od razu dostajesz wiedzę, że coś jest źle skonfigurowane.

Wystarczy, że wywołasz metodę ValidateOnStart z OptionsBuilder:

builder.Services.AddOptions<SimpleOptions>()
    .Bind(builder.Configuration.GetSection("SimpleOptions"))
    .ValidateDataAnnotations()
    .ValidateOnStart();

Pamiętaj, że metoda ValidateOnStart doszła dopiero w .NET6. Dlatego jeśli masz projekt we wcześniejszej wersji przemyśl migrację do .NET6.

Walidacja typu FLUENT

Na koniec pokażę jak zaprząc do walidacji opcji znaną i lubianą bibliotekę open source – FluentValidation. Od razu zaznaczam, że ten artykuł nie jest kursem ani nawet nie muska działania tej biblioteki. Jeśli wiesz, co ona robi, ten akapit może Ci się przydać. W innym przypadku spróbuj się z nią najpierw zapoznać.

FluentValidation umożliwia walidacje w sposób „fluent” modeli. Jednak standardowo nie obsługuje opcji. Można to w dość prosty sposób zmienić.

Spójrzmy na przykładowy model opcji:

public class FluentApiOptions
{
    public string ClientId { get; set; }
    public string ClientSecret { get; set; }
    public string ClientUri { get; set; }
    public string ApiUrl { get; set; }
}

Założenia będą takie jak w poprzednim przykładzie, tzn. podajemy albo clientId i secret, albo clientUri. Jedno z dwóch. Dodatkowo zawsze musi być ApiUrl.

Walidator Fluenta

Napiszmy do tego standardowy walidator fluentowy:

public class FluentApiOptionsValidator: AbstractValidator<FluentApiOptions>
{
    public FluentApiOptionsValidator()
    {
        RuleFor(x => x.ApiUrl)
            .NotEmpty();

        RuleFor(x => x.ClientUri)
            .NotEmpty()
            .When(x => string.IsNullOrWhiteSpace(x.ClientId) && string.IsNullOrWhiteSpace(x.ClientSecret))
            .WithMessage("Jeśli nie podajesz clientId i sekretu, musisz podać ClientUri")
            .MinimumLength(5)
            .WithMessage("ClientUri jest za krótkie");

        RuleFor(x => x.ClientId)
            .NotEmpty()
            .When(x => string.IsNullOrWhiteSpace(x.ClientUri))
            .WithMessage("Musisz podać ClientId i sekret, jeśli nie podajesz ClientUri");

        RuleFor(x => x.ClientSecret)
            .NotEmpty()
            .When(x => !string.IsNullOrWhiteSpace(x.ClientId))
            .WithMessage("Brak client secret");
    }
}

I dopiero teraz zacznie się zabawa.

Mając już walidator do konkretnego modelu, musimy teraz stworzyć swój własny walidator opcji – ten, implementujący interfejs IValidateOptions. Dlaczego?

Integracja z opcjami

Jak już mówiłem, FluentValidation nie jest domyślnie zintegrowany z mechanizmem opcji w .NET. A szkoda, bo mógłby być. Zatem sami musimy sobie taką integrację zapewnić. I tutaj przychodzi z pomocą IValidateOptions. Utworzymy generyczny walidator, żeby można go było używać z każdym typem opcji. To w najprostszej postaci może wyglądać tak:

public class GenericFluentValidator<TOptions> : IValidateOptions<TOptions>
    where TOptions : class
{
    private readonly IServiceProvider _serviceProvider;
    private readonly string _name;

    public GenericFluentValidator(string name, IServiceProvider serviceProvider)
    {
        _serviceProvider = serviceProvider;
        _name = name;
    }

    public ValidateOptionsResult Validate(string? name, TOptions options)
    {
        if (_name != null && _name != name)
            return ValidateOptionsResult.Skip;

        using var scope = _serviceProvider.CreateScope();
        var validator = scope.ServiceProvider.GetRequiredService<IValidator<TOptions>>();

        ValidationResult res = validator.Validate(options);
        if (res.IsValid)
            return ValidateOptionsResult.Success;

        var errorArray = res.Errors.Select(e => e.ErrorMessage).ToArray();
        var msg = string.Join(Environment.NewLine, errorArray);

        return ValidateOptionsResult.Fail(msg);              
    }
}

To na pierwszy rzut oka może okazać się zawiłe, ale jest naprawdę bardzo proste.

Pomińmy na razie konstruktor – w jakiś sposób dostaniemy IServiceProvider i nazwę (jeśli używamy named options). Przejdźmy od razu do metody Validate.

Najpierw sprawdzamy, czy używamy named options i czy to odpowiedni do tego walidator. Jeśli nie, to olewamy.

Następnie tworzymy sobie scope’a, żeby pobrać z niego serwis implementujący IValidator<TOptions>. A teraz pytanie – co to takiego? Interfejs IValidator<T> pochodzi z FluentValidation. Wszystkie walidatory ten interfejs implementują. A więc po prostu szukamy walidatora dla konkretnego typu.

Gdy już mamy go, to w linijce 21 uruchamiamy walidację. Jeśli się udała, zwracamy sukces. Jeśli nie, zwracamy listę błędów z tego walidatora w postaci jednego stringa.

Rejestracja

Teraz, jak już wiesz, trzeba zarejestrować ten GenericFluentValidator:

builder.Services.AddSingleton<IValidateOptions<FluentApiOptions>>(sp =>
{
    return new GenericFluentValidator<FluentApiOptions>("", sp);
});

Po prostu dodajemy go tak jak w poprzednich przykładach, tyle że z wykorzystaniem fabryki – dzięki czemu możemy przekazać IServiceProvidera. Parametrem name na razie się nie przejmuj, zajmiemy się nim później.

Na koniec wystarczy zarejestrować konkretny walidator modelu:

builder.Services.AddSingleton<IValidator<FluentApiOptions>, FluentApiOptionsValidator>();

No i wszystko śmiga. Ale przyznasz, że żeby ogarnąć jeden model w taki sposób, trzeba się sporo napisać. Właściwie upierdliwe są te rejestracje. Ale jest na to metoda…

Upraszczamy rejestracje

Posłużymy się extensioniem, żeby ułatwić sobie pracę. Całą rejestrację przeniesiemy do extensiona. Przy okazji załatwi nam to problem named options:

public static class OptionsBuilderExtensions
{
    public static OptionsBuilder<TOptions> ValidateFluentValidation<TOptions, TValidator>(this OptionsBuilder<TOptions> builder)
        where TOptions : class
        where TValidator: class, IValidator<TOptions> 
    {
        builder.Services.AddSingleton<IValidateOptions<TOptions>>(sp =>
        {
            return new GenericFluentValidator<TOptions>(builder.Name, sp);
        });

        builder.Services.AddSingleton<IValidator<TOptions>, TValidator>();

        return builder;
    }
}

Dzięki takiemu rozwiązaniu, model opcji możemy zarejestrować w taki sposób:

builder.Services.AddOptions<FluentApiOptions>()
    .BindConfiguration("FluentApiOptions")
    .ValidateFluentValidation<FluentApiOptions, FluentApiOptionsValidator>()
    .ValidateOnStart();

Jeśli uważasz, że to wciąż kupa roboty, można to upraszczać dalej.

FluentValidation ma oficjalne rozszerzenie do DependencyInjection. Jeśli używasz FV, to pewnie tego rozszerzenia też:

dotnet add package FluentValidation.DependencyInjectionExtensions

W tym pakiecie znajdują się metody, które automatycznie rejestrują wszystkie walidatory ze wskazanego assembly. Więc teraz wystarczy uprościć nasze rozszerzenie i wywalić z niego rejestrację walidatora:

public static class OptionsBuilderExtensions
{
    public static OptionsBuilder<TOptions> ValidateFluentValidation<TOptions>(this OptionsBuilder<TOptions> builder)
        where TOptions : class
    {
        builder.Services.AddSingleton<IValidateOptions<TOptions>>(sp =>
        {
            return new GenericFluentValidator<TOptions>(builder.Name, sp);
        });

        return builder;
    }
}

A na koniec zarejestrować opcje:

builder.Services.AddValidatorsFromAssembly(Assembly.GetExecutingAssembly());
builder.Services.AddOptions<FluentApiOptions>()
    .BindConfiguration("FluentApiOptions")
    .ValidateFluentValidation()
    .ValidateOnStart();

Teraz jest łatwo, miło i prosto.

I tutaj rodzi się pytanie, czy walidowanie opcji za pomocą FluentValidation ma sens i czy nie jest to przerost formy nad treścią. Jak zwykle – to zależy. Jeśli szybciej/lepiej pracuje Ci się z FluentValidation i widzisz zysk w takim sprawdzaniu, zamiast pisać własny kod walidujący, to na pewno ma to sens, a czas włożony w konfigurację tego ustrojstwa szybko się zwróci. Zwłaszcza, że jest już sporo gotowych walidatorów na „dzień dobry”. A jak widzisz, konfiguracja nie jest aż taka straszna.

Nowości w .NET8

Walidacja opcji bez użycia refleksji – zgodność z AOT

.NET8 przynosi pewną, małą nowość. Kod, który używa refleksji (na przykład ten standardowy sposób walidacji powyżej), nie jest zgodny z AOT. Dlatego też nie moglibyśmy używać walidacji opcji w kompilacji AOT.

Możemy napisać częściowego walidatora, którego kod zostanie wygenerowany automagicznie i ten kod nie będzie już używał refleksji.

Brzmi jak kupa roboty? Może i tak, ale spójrz na to:

public class MyAppConfig
{
    [EmailAddress]
    [Required]
    public string SmtpAdress {  get; set; }
    [Range(1, 10)]
    public int TraceLevel { get; set; }
}

To jest model, który będziemy walidować. A walidator będzie wyglądał tak:

[OptionsValidator]
public partial class MyAppConfigValidator: IValidateOptions<MyAppConfig>
{

}

I to jest dokładnie tyle. Dobrze widzisz. Tutaj są istotne dwie rzeczy:

  • klasa musi być oznaczona jako partial
  • klasa musi posiadać atrybut [OptionsValidator]

W innym wypadku po prostu się nawet nie skompiluje.

W ostatnim kroku musimy ją jeszcze zarejestrować:

builder.Services.AddSingleton<IValidateOptions<MyAppConfig>, MyAppConfigValidator>();

W efekcie zostanie wygenerowany kod dla klasy MyAppConfigValidator, który będzie miał zaszytą całą logikę walidacji w sobie. I to wszystko zadzieje się bez wykorzystania refleksji. Dzięki temu możesz tego używać w kompilacjach AOT.

Bindowanie opcji bez użycia refleksji – zgodność z AOT

Jeśli chodzi o rejestracje opcji, tj. Configure(TOptions), Bind i Get, to standardowo była do tego wykorzystywana refleksja. W .NET8 w aplikacjach internetowych domyślnie konfiguracja jest realizowana przez generator kodu. Czyli jest to zgodne z AOT i nie wymaga żadnych zmian.

Jeśli jednak chcesz być zgodny z AOT i nie tworzysz aplikacji webowej, musisz na takie działanie jawnie wyrazić zgodę. Wystarczy dodać ustawienie w projekcie:

<PropertyGroup>
    <EnableConfigurationBindingGenerator>true</EnableConfigurationBindingGenerator>
</PropertyGroup>

A czy ty walidujesz swoje opcje? Daj znać w komentarzu 🙂


Dziękuję Ci za przeczytanie tego artykułu. Wierzę, że walidacja opcji stała się dla Ciebie jasna i będziesz jej używać. Jeśli znalazłeś w artykule jakiś błąd lub czegoś nie rozumiesz, koniecznie daj znać w komentarzu.

No i podziel się tym artykułem z kimś, komu uważasz że się przyda 🙂

Podziel się artykułem na:
Jak zacząć z EntityFramework (core)

Jak zacząć z EntityFramework (core)

Wstęp

Witaj podróżniku. Skoro już tu jesteś, prawdopodobnie wiesz czym jest EntityFramework. Jeśli jednak nie, to przeczytaj kolejny akapit. W tym artykule postaram szybko wprowadzić Cię w jego świat, żebyś w ciągu kilku minut był w stanie zacząć z nim wspólną przygodę.

EntityFramework Core zwany również EfCore to narzędzie typu ORMObject Relational Mapper. Prostymi słowami to mechanizm, który umie zamienić (mapować) rekordy znajdujące się w bazie danych, na obiekty modelowe. Po co to? To jest zwykły „pomagacz”. Bo oczywiście możesz napisać w starym dobrym ADO.NET kod w stylu:

//pseudokod
var resultList = new List<Employee>();
string sql = "SELECT * from employees";
var reader = _db.OpenQuery(sql);
while(reader.Read())
{
    var employee = new Employee();
    employee.Id = reader.GetGuid("id");
    employee.Name = reader.GetString("name");
    employee.Salary = reader.GetDecimal("salary");
    
    resultList.Add(employee);
    reader.Next();
}

return resultList;

ale ostatecznie większość programistów, pisząc w ADO.NET i tak kończyła z jakąś ubogą formą własnego ORMa.

Dlatego powstały właśnie takie narzędzia, żeby ułatwić pracę. Programista wie jak ma pobrać dane i wie jaki obiekt chce zwrócić. Nie musi się zajmować czarną robotą w stylu mapowania tak jak wyżej.

Jest sporo różnych ORMów na rynku. Myślę, że najpopularniejsze z nich (przynajmniej w mojej subiektywnej ocenie) to Dapper, nHibernate i właśnie EfCore. Przy czym Dapper zalicza się do grupy tzw. micro orm. Dlatego, że nie potrafi tyle, co EfCore, czy nHibernate. Wciąż musisz pisać własnego SQLa, ale za to dostajesz obiekt już elegancko zmapowany. No i Dapper jest zdecydowanie szybszy.

Kwestia nazwy

Pewnie zobaczysz nie raz obok siebie nazwy w stylu „Entity Framework”, „EfCore”, „Entity Framework Core”. Czy to jest ten sam produkt? Nie do końca. Jeśli chodzi o „Entity Framework” jest on używany w .NET Framework (czyli w tej starszej technologii przed .NET Core). Natomiast „EfCore”, czy po prostu „Entity Framework Core” to wersja dla .Net Core i nowszych. Czasem możesz widzieć te nazwy zamiennie. W tym artykule, pisząc „Ef”, „Entity Framework” zawsze będę miał na myśli „EfCore”.

Kwestia prędkości

Oczywiście, że ORMy są wolniejsze niż ręczne mapowanie. Jednak to zwolnienie w większości przypadków jest niezauważalne. Jeśli jednak faktycznie w niektórych miejscach potrzebujesz większej szybkości, możesz tylko te miejsca traktować inaczej – bez ORMa.

Instalacja narzędzi EfCore

Na początek sprawdź, czy masz już zainstalowane narzędzia do EF. Wklep taką komendę do command line’a:

dotnet ef --version

Jeśli Ci się wykrzaczyło, znaczy że nie masz. W takim przypadku zainstaluj:

dotnet tool install --global dotnet-ef

Powyższe polecenie zainstaluje globalnie narzędzia do EF, a poniższe zaktualizuje do najnowszej wersji:

dotnet tool update --global dotnet-ef

Przykładowa aplikacja

Jak zwykle, przygotowałem małą przykładową aplikację do tego artykułu. Możesz ją pobrać z GitHuba.

Aplikacja to prosty programik w stylu ToDoList. W ramach ćwiczeń polecam Ci go wykończyć.

Wymagane NuGety:

EfCore nie jest standardową biblioteką. Musisz pobrać sobie minimum dwa NuGety:

  • Microsoft.EntityFrameworkCore – cały silnik dla EfCore
  • Microsoft.EntityFrameworkCore.Design – to jest zestaw narzędzi potrzebny programiście podczas „projektowania” aplikacji. Są to narzędzia, które np. pomagają utworzyć migracje (o tym później). Nie są jednak dostępne w czasie działania aplikacji (runtime). Więc jeśli nie będziesz robił migracji, nie musisz tego instalować. Ale lepiej mieć, niż nie mieć.
  • Biblioteka do obsługi konkretnego typu bazy danych (DBMS) – inna jest dla MSSQL, inna dla Sqlite, inna dla Oracle itd. Ich nazwy określają do jakiej bazy danych się odnoszą, np: Microsoft.EntityFrameworkCore.SqlServer – do obsługi MSSQL.

Modele bazodanowe

Na początek stwórzmy sobie podstawowy model bazodanowy do aplikacji.

public enum ToDoItemStatus
{
    NotStarted,
    Running,
    Done
}

public class ToDoItem: BaseDbItem
{
    public DateTimeOffset? StartDate { get; set; }
    public ToDoItemStatus Status { get; set; } = ToDoItemStatus.NotStarted;
    public DateTimeOffset? EndDate { get; set; }
    public string Title { get; set; }
    public string Description { get; set; }
}

Mamy tutaj zwykły ToDoItem, który może być w 3 stanach:

  • Nierozpoczęty (NotRunning)
  • Rozpoczęty (Running)
  • Zakończony (Done)

Zauważysz też, że mój model dziedziczy po BaseDbItem. To zwykła klasa abstrakcyjna, która zawiera Id:

public abstract class BaseDbItem
{
    public Guid Id { get; set; }
}

Oczywiście nie musisz jej tworzyć i możesz umieścić w każdym modelu pole Id. Ja jednak wolę to zrobić, bo to pomaga i może uprościć wiele rzeczy w późniejszym utrzymaniu takiego systemu. Dlatego też zachęcam Cię, żebyś stosował taką klasę bazową.

Kontekst bazy danych

To jest najważniejszy element EfCore. Technicznie to klasa, która dziedziczy po DbContext. Odzwierciedla całą zawartość bazy danych – wszystkie tabele, które chcesz mieć. Dlatego też musisz napisać taką klasę. W swojej najprostszej i NIEWYSTARCZAJĄCEJ postaci może wyglądać tak:

public class ApplicationDbContext: DbContext
{
    public DbSet<ToDoItem> ToDoItems { get; set; }
}

Właściwie to zbiór właściwości typu DbSet. DbSet odnosi się do tabeli w bazie danych. Dlatego też dla każdej tabeli będziesz miał osobne właściwości DbSet. Stwórzmy zatem drugi model – użytkownik. Dodamy też od razu go do kontekstu:

public class User: BaseDbItem
{
    public string Name { get; set; }
}

//dodajmy go też jako właściciela konkretnego ToDoItem:
public class ToDoItem: BaseDbItem
{
    public User Owner { get; set; }
    public DateTimeOffset? StartDate { get; set; }
    public ToDoItemStatus Status { get; set; } = ToDoItemStatus.NotStarted;
    public DateTimeOffset? EndDate { get; set; }
    public string Title { get; set; }
    public string Description { get; set; }
}

//no i do kontekstu:
public class ApplicationDbContext: DbContext
{
    public DbSet<ToDoItem> ToDoItems { get; set; }
    public DbSet<User> Users { get; set; }
}

Połączenie z bazą danych

Mając stworzony DbContext, możemy teraz utworzyć połączenie do bazy danych. Sprowadza się to do trzech kroków:

Przechowywanie ConnectionString

ConnectionString do bazy będzie przechowywany oczywiście w ustawieniach – appsettings. Ja trzymam w głównym pliku: appsettings.json zamiast appsettings.Development.json, ponieważ jest mi prościej (za chwilę dowiesz się dlaczego).

Pamiętaj, że ten plik ląduje w repozytorium na serwerze, więc jeśli umieszczasz tam jakieś hasło, to pamiętaj, że to zła praktyka i powinieneś posłużyć się sekretami. W przeciwnym razie każdy z dostępem do repozytorium zobaczy Twoje hasło.

To teraz jak utworzyć ConnectionString do bazy lokalnej? Bardzo prosto. Najpierw otwórz sobie okienko SQL Server Object Explorer:

To okienko pozwala Ci zarządzać lokalnymi bazami. Teraz odnajdź bazę master na lokalnym serwerze i wejdź w jej właściwości (ważne, żebyś rozwinął bazę master. Jeśli jej nie rozwiniesz, nie zobaczysz connection stringa):

Z właściwości możesz odczytać connection stringa:

Skopiuj go i wklej do ustawień w pliku appsettings.json lub w secrets.json:

{
  "Logging": {
    "LogLevel": {
      "Default": "Information",
      "Microsoft.AspNetCore": "Warning"
    }
  },
  "AllowedHosts": "*",
  "ConnectionStrings": {
    "MainDbConnection": "Data Source=(localdb)\\MSSQLLocalDB;Initial Catalog=master;Integrated Security=True;Connect Timeout=30;Encrypt=False;TrustServerCertificate=False;ApplicationIntent=ReadWrite;MultiSubnetFailover=False"
  }
}

Teraz zwróć uwagę, że w connection string jest zaszyta nazwa bazy – master. Dlatego też powinieneś ją zmienić na swoją docelową bazę. Ta baza nie musi istnieć, EfCore sam ją sobie utworzy, ale zmień tą nazwę. Nigdy nie pracuj na bazie master (traktuj ją tylko jako do odczytu):

  "ConnectionStrings": {
    "MainDbConnection": "Data Source=(localdb)\\MSSQLLocalDB;Initial Catalog=todo;Integrated Security=True;Connect Timeout=30;Encrypt=False;TrustServerCertificate=False;ApplicationIntent=ReadWrite;MultiSubnetFailover=False"
  }

Tutaj bazę nazwałem todo.

Przekazywanie ConnectionString

Musimy teraz w jakiś sposób powiedzieć EfCore’owi z jaką bazą chcemy się łączyć. Robimy to poprzez kontekst bazy danych. Wystarczy oprogramować konkretną wersję konstruktora w taki sposób:

public class ApplicationDbContext: DbContext
{
    public DbSet<ToDoItem> ToDoItems { get; set; }
    public DbSet<User> Users { get; set; }

    public ApplicationDbContext(DbContextOptions<ApplicationDbContext> options)
        : base(options)
    {

    }
}

I to w zasadzie wystarczy. Oczywiście nic Ci nie broni, żebyś w tym konstruktorze posiadał jakiś kod. Ale to w domyślnym mechanizmie wystarczy.

Pamiętaj tylko, że jeśli używasz EfCore z dependency injection, stwórz konstruktor z generyczną wersją DbContextOptions – tak jak wyżej: DbContextOptions<ApplicationDbContext> zamiast samego DbContextOptions.

Dlaczego? Jeśli masz w aplikacji jeden DbContext, to nie ma żadnej różnicy. Jednak, jeśli masz ich kilka, to użycie generycznej wersji DbContextOptions<T> zapewni, że do odpowiednich kontekstów zawsze trafią odpowiednie opcje. W przeciwnym razie dependency injection może coś pochrzanić.

Więc lepiej wyrób sobie taki nawyk.

Teraz dwa słowa wyjaśnienia. EfCore działa w taki sposób, że to kontekst bazy danych musi wiedzieć z jaką bazą się łączy. I ten connection string przekazuje się w konstruktorze. Jednak nie możesz go tam zahardkodować, bo to zła praktyka z punktu widzenia bezpieczeństwa i utrzymania takiego kodu.

Oczywiście mógłbyś posłużyć się mechanizmem konfiguracji i wstrzyknąć tutaj jakieś IOptions. Ale to już jest domyślnie. Ten domyślny sposób korzysta z tego przeciążenia konstruktora – wstrzykuje do kontekstu odpowiednie opcje.

Podczas rejestracji kontekstu, rejestrowane są też jego opcje (DbContextOptions), w którym connection string jest już obecny. Jeśli dobrze zarejestrujemy 🙂

Rejestracja kontekstu bazy danych

Kontekst rejestrujemy tak jak każdy inny serwis, dodatkowo podając connection stringa i mówiąc mu, jakiej bazy chcemy użyć.

var config = builder.Configuration;
builder.Services.AddDbContext<ApplicationDbContext>(o =>
{
    o.UseSqlServer(config.GetConnectionString("MainDbConnection"));
});

Uwaga! GetConnectionString to metoda pomocnicza, która pobiera sekcję z ustawień aplikacji o nazwie „ConnectionStrings”. Więc jeśli Twoja sekcja nazywa się inaczej lub w innym miejscu masz tego connection stringa, wtedy posłuż się standardowym wywołaniem w stylu config[„MojaSekcja:Connection”].

Pamiętaj, że UseSqlServer to extension method pochodzące z NuGet: Microsoft.EntityFrameworkCore.SqlServer. Jeśli zainstalujesz inny NuGet, np. do obsługi SQLite, wtedy będziesz używał metody UseSqlite. Analogicznie z innymi bazami danych.

Inne sposoby

Są też inne prawilne sposoby rejestracji takiego kontekstu. Np. za pomocą DbContextFactory, o którym za chwilę.

Czym są migracje w EfCore?

Nieodłącznym mechanizmem EfCore są migracje. EfCore jest w stanie sam utworzyć bazę danych. Co więcej, jest w stanie pilnować, żeby struktura bazy danych odpowiadała strukturze w Twoich modelach (choć pamiętaj, że świat relacyjny i obiektowy to zupełnie dwa różne miejsca). Co więcej, od jakiegoś czasu EfCore potrafi też stworzyć modele na podstawie tabel istniejących w bazie danych.

Na pewno spotkałeś się z pojęciami Code First i Database First. To właśnie opisuje sposób tworzenia bazy danych. Podejście Code First tworzy bazę danych z istniejących modeli obiektowych. Database First z kolei na odwrót – tworzy modele obiektowe na podstawie struktury bazy danych. W EfCore jeszcze do niedawna było możliwe użycie jedynie podejścia CodeFirst.

EfCore, aby to wszystko było możliwe, posługuje się migracjami. Z technicznego punktu widzenia, migracja to zwykła klasa, która posiada przepis na utworzenie konkretnej wersji bazy danych.

Gdy zmieniasz swój model i uznajesz go za pewną skończoną wersję, powinieneś zrobić migrację. Robi się to za pomocą narzędzi EfCore. Wystarczy, że w konsoli przejdziesz do folderu, w którym jest Twój projekt i wpiszesz tam takie polecenie:

dotnet ef migrations add "InitialDbCreate"

InitialDbCreate to oczywiście nazwa Twojej migracji. Ta jest standardową nazwą na pierwszą migrację. Poza tym przyjęło się, że nazwa migracji powinna mówić o tym, co migracja zawiera, np. „AddedClientName” albo „RemovedOwnerModel” itd.

Wykonanie tego polecenia stworzy folder Migrations i dwa pliki w środku. Pierwszy to migracja (klasa dziedzicząca po Migration), a drugi to snapshot aktualnej wersji – powstaje na podstawie migracji. Jeśli chcesz od nowa zbudować bazę danych, po prostu możesz usunąć cały folder i bazę danych.

Mając taką migrację, możesz teraz uaktualnić / stworzyć bazę danych poleceniem:

dotnet ef database update

To polecenie po pierwsze połączy się z bazą danych, a po drugie utworzy lub odczyta specjalną tabelę, w której są zapisane nazwy migracji, z których powstaje baza danych. Patrzy na ostatni wpis i wykonuje kolejną migrację – aktualizuje strukturę bazy danych.

Oczywiście dokładnie tak samo, jak tworzyłbyś skrypty SQL aktualizujące strukturę – tutaj też to może się nie udać. Przykładowo, jeśli istnieją rekordy i jakaś kolumna ma wartości NULL, a teraz chcesz zrobić, żeby ta kolumna nie mogła być NULLem, to się nie uda. Więc trzeba na takie rzeczy zwracać uwagę.

Jak to działa?

Zarówno tworzenie migracji jak i aktualizacja bazy uruchamia Twoją aplikację. Najpierw apka jest budowana (choć to można pominąć, dodając do polecenia argument --no-build, ale uważaj na to, bo może się okazać że migracja nie zostanie przeprowadzona), potem uruchamiana w specjalny sposób. I tutaj może pojawić się problem z odczytem connection stringa. W .NET6 narzędzia szukają connection stringa na produkcyjnej wersji środowiska (chyba że masz globalnie ustawioną zmienną środowiskową ASPNET_ENVIRONMENT z wartością Development) – dlatego wcześniej pisałem o tym, że dla ułatwienia connection string trzymany jest w głównym appsettings.json (lub secrets.json).

Pewnie można to jakoś zmienić, ale jeszcze nie rozkminiłem jak 🙂

Konfiguracja EfCore

EfCore jest na tyle „mądry”, że dużo potrafi wywnioskować na temat modeli będących w DbContext. I tak naprawdę jeśli w ogóle nie skonfigurujesz swoich modeli, to on i tak rozkimi, że pole o nazwie Id jest kluczem głównym; że pole OwnerId jest jakimś kluczem obcym. Co więcej nawet jak zobaczy właściwość wskazującą na inny obiekt, też stworzy z tego relację.

Jednak nie wszystko jest w stanie wydedukować. Poza tym mamy w naszym przypadku jeden poważny problem. Kolumna Status w tabeli ToDoItems domyślnie została utworzona jako int (EfCore tak domyślnie mapuje enumy). Czy to dobrze? Zdecydowanie nie. W tym momencie mamy możliwe 3 wartości:

public enum ToDoItemStatus
{
    NotStarted,
    Running,
    Done
}

NotStarted zostało zmapowane do 0, Running to 1, a Done to 2. Fajnie. A jak ktoś dołoży kolejną?

public enum ToDoItemStatus
{
    NotStarted,
    Running,
    Paused,
    Done
}

Wtedy w bazie wszystko się pop…rzy. Bo nagle Paused przyjmie wartość 2, a Done 3. Z bazy będzie wynikało, że żadne zadanie nie zostało ukończone. Za to te, co były ukończone będą uważane za wstrzymane. Dlatego mimo wszystko lepiej enumy trzymać jako string.

To wszystko i wiele więcej możemy uzyskać dzięki konfiguracji modeli. Konfigurację można przeprowadzić na dwa sposoby:

  • za pomocą adnotacji
  • używając fluentowej konfiguracji

Osobiście jestem zwolennikiem tej drugiej, bo dzięki temu modele bazodanowe są czyste. Poza tym adnotacje nie pozwolą na wszystko.

Przykład konfiguracji za pomocą adnotacji może wyglądać tak:

public class ToDoItem: BaseDbItem
{
    [Required]
    public Guid OwnerId { get; set; }
    [ForeignKey(nameof(OwnerId)]
    public User Owner { get; set; }
    public DateTimeOffset? StartDate { get; set; }
    public ToDoItemStatus Status { get; set; } = ToDoItemStatus.NotStarted;
    public DateTimeOffset? EndDate { get; set; }
    [MaxLength(30)]
    public string Title { get; set; }
    public string Description { get; set; }
}

Tutaj mówimy do ORMa trzy rzeczy:

  • Pole OwnerId ma być wymagane (not null)
  • Owner to klucz obcy do tabeli Users, odpowiada mu właściwość OwnerId
  • Pole Title ma mieć maksymalnie 30 znaków

Tych adnotacji jest oczywiście więcej, ale moim skromnym zdaniem szkoda na nie czasu. Przejdźmy od razu do Fluent Configuration.

Konfiguracja typu Fluent

Możesz ją przeprowadzić na dwa sposoby. Czysto – tzn. oddzielne klasy odpowiadają za konfigurację konkretnych modeli lub brudno – wszystkie modele w jednej metodzie. Najpierw pokażę Ci tę „brudną” konfigurację.

Przejdźmy do naszego DbContext. Tam jest do przeciążenia taka metoda jak OnModelCreating, w której możemy te modele pokonfigurować. Ale zanim do tego dojdzie, zróbmy małą, ale cholernie istotną zmianę w modelu:

public class ToDoItem: BaseDbItem
{
    public Guid OwnerId { get; set; }
    public User Owner { get; set; }
    public DateTimeOffset? StartDate { get; set; }
    public ToDoItemStatus Status { get; set; } = ToDoItemStatus.NotStarted;
    public DateTimeOffset? EndDate { get; set; }
    public string Title { get; set; }
    public string Description { get; set; }
}

Dodałem właściwość OwnerId. Dzięki temu będziemy mogli przeszukiwać tabelę ToDoItems pod kątem konkretnych użytkowników z użyciem Linq. Jednocześnie nie będziemy musieli robić joina z tabelą Users. Skonfigurujmy to teraz:

protected override void OnModelCreating(ModelBuilder modelBuilder)
{
    base.OnModelCreating(modelBuilder);

    var todoItemBuilder = modelBuilder.Entity<ToDoItem>();

    todoItemBuilder.Property(x => x.Title)
        .HasMaxLength(30);

    todoItemBuilder.Property(x => x.Status)
        .HasConversion(new EnumToStringConverter<ToDoItemStatus>());

    todoItemBuilder.Property(x => x.OwnerId)
        .IsRequired();

    todoItemBuilder.HasOne(x => x.Owner)
        .WithMany()
        .HasForeignKey(x => x.OwnerId);
}

Ta konfiguracja fluentowa również sama się świetnie opisuje 🙂 Założę się, że bez tłumaczenia od razu widzisz jakie masz możliwości i co robi powyższy kod.

Generalnie, posługując się metodą Property, możemy ustawiać ograniczenia, konwertery itd. dla konkretnych właściwości.

Zwróć uwagę szczególnie na linijki 10 i 11, gdzie konwertujemy enum do stringa.

Czy warto bawić się w konfigurację, skoro EfCore robi dużo za nas? Moim zdaniem warto. Ja nie za bardzo lubię oddawać kontrolę nad kodem, są rzeczy które wolę jasno określić. Jednak, jeśli Ty jesteś bardziej otwarty lub nie potrzebujesz niektórych ograniczeń, możesz spróbować dać EfCore wolną wolę i zobaczyć co się stanie.

Ignorowanie właściwości

EfCore domyślnie umieszcza w bazie wszystkie właściwości z modelu (w przeciwieństwie do nHibernate). Tutaj też możemy mu powiedzieć jakie właściwości ma ominąć. Np. jeśli bym nie chciał, żeby do bazy trafiał czas zakończenia zadania, mógłbym to skonfigurować tak:

todoItemBuilder.Ignore(x => x.EndDate);

Jak widzisz sam konkretny builder danego modelu ma w sobie też różne ciekawe elementy. Pozwala między innymi na zmianę nazwy tabeli.

Klucze

Możesz ustawić dodatkowy klucz na jednym lub na kilku polach. Przy czym jeśli chodzi o klucz ustawiany na kilku polach, jest to możliwe tylko za pomocą fluent configuration. Nie można tego zrobić adnotacjami:

todoItemBuilder.HasKey(x => x.Status);
todoItemBuilder.HasKey(x => new {x.OwnerId, x.Status});

Tutaj utworzyłem dwa klucze – jeden na pole Status, drugi jest kluczem na dwóch polach – OwnerId i Status. Jak widzisz, jest to banalnie proste.

Relacje w EfCore

Relacje to dość ważny aspekt w bazach relacyjnych 😀 W EfCore konfiguruje się je bardzo prosto, trzeba pamiętać tylko o kilku rzeczach i pojęciach:

  • relację konfigurujemy tylko z jednej strony. Tzn. możemy ustawić, że ToDoItem ma jednego ownera albo User ma wiele ToDoItem'ów. Nie musimy konfigurować dwóch modeli. Tzn. nie musimy w User podawać, że ma wiele ToDoItem'ów i jednocześnie w ToDoItem, że ma jednego usera. Wystarczy, że skonfigiujemy to po jednej stronie
  • encja zależna (dependent entity) – to jest ta encja, która zawiera klucz obcy. Czyli w naszym przypadku encją zależną jest ToDoItem – ponieważ to w tej klasie zdefiniowaliśmy klucz obcy
  • encja główna (principal entity) – to jest ta encja, która jest „rodzicem” encji zależnej. W naszym wypadku będzie to User. No, jeśli usuniemy Usera, jego encje zależne też powinny zostać usunięte (czyli jego wszystkie zadania).
  • właściwość nawigacyjna (navigation property) – to jest właściwość w encji zależnej i/lub głównej, która wskazuje na tę drugą stronę. Bardziej po ludzku, w modelu ToDoItems naszym navigation property jest Owner – to ta właściwość wskazuje na konkretny model encji głównej. Możemy dodać takie navigation property również do modelu User, dodając np. listę todo itemów: